img

Najlepsze hotele w Tajlandii

Co różni moloch od „hotelu z duszą”? Czy to, gdzie śpimy, ma wpływ na podróże? Takie pytania zapewne zadaje sobie większość osób podróżujących. Niektórzy preferują wakacje w kurortach, które gromadzą tysiące turystów w jednym miejscu i zapewniają grupowe rozrywki: pokazy lokalnych tańców, międzynarodowa kuchnia czy prywatne baseny lub plaża. Inne osoby w ogóle nie zwrócą uwagi na miejsce noclegowe, podróżując po to, by chłonąć doświadczenia, atmosferę i „być w drodze”. Istnieje jednak typ podróżnika, który uważa, że spanie w ciekawych hotelach wprowadza całkiem inny wymiar podróżowania. Takie właśnie osoby zainteresuje ten wpis. Zapraszamy do naszego subiektywnego przeglądu butikowych hoteli w Tajlandii.

Bangkok - nowoczesność i tradycja

Bangkok zdecydowanie należy do takich miast, których atrakcyjność ocenia się poprzez pryzmat hoteli, w których się zatrzymujemy. Ta ogromna metropolia oferuje bazę noclegową na dosłownie każdej półce cenowej, jednak trzeba mieć świadomość, że dziesięcioosobowy pokój w hostelu w Bangkoku standardem może różnić się od takiego samego pokoju w Europie. Przenosimy się do Azji, gdzie znajdujemy się w nieco innej rzeczywistości, tłocznej, brudnej i szczelnie wypełnionej tysiącami ludzi z całego świata. Dlatego warto zastanowić się, na czym właściwie nam zależy – nasze trzy ulubione hotele prezentują sobą nieco więcej, niż czyste pokoje z wyposażeniem ze znanych sieci meblarskich i bufet na śniadanie w cenie poniżej 100 dolarów za noc (i „standardem” 3 lub 4 gwiazdek). Liczy się „dusza” hotelu, profesjonalność obsługi, pomysł i jego historia. Pierwszym butikowym hotelem, w którym warto spędzić noc w Bangkoku jest Nuovo City (cena: poniżej 100 dolarów za noc), który położony jest w pobliżu legendarnej ulicy Khao San Road. Sama okolica sprawi, że podróżnik poczuje, w jaki sposób żyje miasto – pełno tu całodobowych barów, klubów i innych miejsc wypełnionych rozrywką. Poza tym Nuovo City oferuje swoim gościom basen z barem, siłownię, SPA oraz taras na dachu, z którego można podziwiać zachód słońca i panoramę miasta. Ten hotel jest bardzo nowoczesny i zadowoli zarówno biznesmenów, jak i osoby zatrzymujące się w stolicy na kilka nocy, ponieważ dłuższy pobyt w tak rozrywkowej części miasta może być męczący na dłuższą metę. Innym hotelem, który także znajduje się w pobliżu Khao San Road, jest stylowy Chillax Resort. Goście uwielbiają to miejsce ze względu na dostęp do masażu tajskiego oraz dobrze wyposażonego baru. Zdecydowany plusem Chillax są przestrzenne i nowocześnie urządzone apartamenty, których dekoracyjne detale odnoszą się do tradycyjnej sztuki tajskiej. Chillax, jak sama nazwa wskazuje, to bardzo dobre miejsce do wypoczynku i zregenerowania sił przed dalszą podróżą. I na koniec nasz ulubieniec, Riva Surya. Ten hotel wybudowano w przepięknej okolicy, nad rzeką Chao Phraya, dzięki czemu goście mogą na chwilę odetchnąć i się wyciszyć, co nie jest takie proste w Bangkoku. Riva Surya oferuje „tylko” 68 pokoi, więc warto zrobić wcześniejsze rezerwacje. Największą popularnością cieszą się sypialnie z widokiem na rzekę, świetny wybór na np. podróż poślubną.



Perełki prowincji Kanchanaburi

Do Kanchanaburi jedzie się głównie na trekking i na spotkanie z prawdziwą przyrodą. Właśnie z myślą o „przygodowych” turystach powstał jeden z naszych ulubionych hoteli, Hintok River Camp, położony nad rzeką Kwai. Śmiało można o nim powiedzieć „luksusowy camping”, ponieważ goście są lokowani w przestrzennych i pięknie ozdobionych namiotach, których wyposażenie bije na głowę niejeden o wiele droższy hotel. W Hintok River Camp każdy namiot jest wyposażony w prywatną łazienkę, lodówkę i prywatną werandę, więc jest to camping na wysokim poziomie. Ogromnym plusem tego hotelu jest oczywiście malownicza okolica - goście śpią pośród dzikiej przyrody, gór i jezior. Innym hotelem, również położonym w prowincji Kanchanaburi jest The Float House River Kwai, hotel zbudowany wyłącznie z naturalnych materiałów, głównie drewna. Noc w nim jest o znacznie droższa niż w Hintoku, kosztuje od 300 dolarów. Jednak wrażenia są niepowtarzalne: każdy gość mieszka w prywatnej willi, ma dostęp do świetnych restauracji oraz wielu wycieczek fakultatywnych (np. raftingu dla osób lubiących adrenalinę lub przejażdżek rowerowych). Wille położone są na wodzie, dlatego goście mają wrażenie bujania. Na pewno warto spędzić tutaj chociaż jedną noc, bo będzie to przygoda sama w sobie. Z The Float House bardzo blisko do różnych atrakcji w regionie, np. buddyjskich świątyń.

 

Zobacz również