img

Gdzie spać na wyspach Polinezji Francuskiej?

Urlop, który spędza się w butikowym hotelu z pomysłem, zgraną obsługą i wygodnie urządzonymi pokojami, przeniesie nas na zupełnie inny poziom podróżowania. Czasem potrzebujemy zmiany po latach wędrowania z plecakiem na plecach, do którego dopięliśmy śpiwór i karimatę, a czasem podróżowanie z dziećmi zmienia nam pojęcie „komfortu” w drodze. Zdarza się też, że szukamy inspiracji i bliższego poznania sztuki kraju, w którym jesteśmy – a przecież takich wrażeń mogą dostarczyć nam jedynie kameralne hotele i homestay, nie molochy. Dzisiaj zabierzemy Was do przepięknych hoteli wybudowanych na wyspach Polinezji Francuskiej.

Jaki jest problem z hotelami w kierunkach, które uchodzą za luksusowe?

Kierunki, które uchodzą za luksusowe „z urzędu” dla podróżników stawiają kilka barier. Przede wszystkim, pojęcia luksusu. Bilety lotnicze na wyspy Polinezji Francuskiej nawet przy największych promocjach kosztują co najmniej 6-7 tysięcy w jedną stronę. Wiąże się to z niedostępnością wysp, które leżą w odosobnieniu daleko na wodach Pacyfiku. Wygórowana cena biletu i trudny transfer z automatu podwyższają ceny hoteli na miejscu. Przez to w Polinezji Francuskiej można spotkać naprawdę turbo drogie hotele, które wygrywają światowe rankingi jakości, takie, które oferują wręcz sześć na pięć gwiazdek. Jednak zakładając, że nawet osoby dysponujące ponadprzeciętnymi budżetami mogą nie mieć ochoty na wydanie kilkudziesięciu tysięcy na dziesięciodniowe zakwaterowanie. Największym problemem „luksusowych” destynacji jest fakt, że uchodząc za drogie, hotele z trzygwiazdkowym standardem będą kosztowały co hotele pięciogwiazdkowe w innej lokalizacji. Reasumując, można zapłacić dużo pieniędzy za zakwaterowanie i być bardzo rozczarowanym – bo obsługa hotelu nie będzie się starać tak, jak powinna itd…

Jak znaleźć najlepsze zakwaterowanie?

Jak zatem wybrać najlepszy hotel? Taki, który będzie na odpowiednim standardzie, a ponadto się wyróżni? Pierwszym pomysłem jest zatrudnienie do tego celu dobrego biura podróży, które na co dzień współpracuje z właścicielami hoteli na drugim końcu świata. Dzięki pośrednikowi, pewność, że dane miejsce rzeczywiście jest takie, jak na zdjęciu, jest dużo wyższa. Drugim sposobem jest czytanie forów internetowych i dyskutowanie z osobami, które już odwiedziły dane miejsce. Jest to jednak trudne do zweryfikowania, bo np. ktoś mógł spędzić wakacje na wyspach Polinezji Francuskiej 10 lat temu, kiedy infrastruktura wyglądała zgoła inaczej. Trzecim sposobem jest przeglądanie platform służących do rezerwowania pokoi, czytanie opinii gości i czytanie opisów, czy kontaktowanie się z hotelem.



Najlepsze hotele w Polinezji Francuskiej - nasz wybór

Zakładamy jednak, że nie macie aż tyle czasu, by robić to samodzielnie. Dlatego specjalnie dla Was, w oparciu o własne doświadczenie, przygotowaliśmy dla Was ranking najlepszych hoteli na wyspach Polinezji Francuskiej. Pierwszym typem jest Intercontinential Le Moana, zbudowany na wyspie Bora Bora. I chociaż to hotel sieciowy, standardem odbiega od typowego masowego hotelu. Do dyspozycji gości są wille położone na wodzie, tuż przy najładniejszych plażach na wyspie. Sam hotel posiada dwie prywatne plaże, baseny, SPA i wszelkie udogodnienia. Architekci hotelu zadbali o lokalny koloryt dostępnych pokoi, do każdego z nich komponując elementy rękodzielnicze. Poza tym wnętrza są nowoczesne i luksusowo wyposażone, więc nie ma obawy przed przepłaceniem za niedociągnięcia. Drugim typem, dużo tańszym niż pierwszy kandydat, jest butikowy hotel Maitai Polinesyia, który wybudowano w malowniczej okolicy, gdzie pośród tropikalnego lasu mamy widok na Ocean Spokojny. Maitai Polinesia oferuje swoim gościom domki na palach, co samo w sobie jest ciekawym doświadczeniem nie tylko architektonicznym, ale i podróżniczym. W każdym domku znajduje się oczywiście prywatna łazienka i przestrzenne i stylowe pokoje. W hotelu są aż cztery wyborne restauracje, ogród i basen. Nic nie zastąpi jednak widoku z okna, można poczuć się jak w sercu dżungli. Na Bora Bora warto pomyśleć też o pięciogwiazdkowym Le Meriden. To klasa sama w sobie, odosobniony, maksymalnie prywatny hotel, który został zaprojektowany w stylu domków w dżungli. W rzeczywistości wnętrza to prawdziwy popis projektantów - mieszanka lokalnej sztuki i nowoczesnej techniki. Hotel oferuje prywatne plaże i spoty do nurkowania, sprzęt można oczywiście wypożyczyć. Do wyboru gości są wille albo bungalowy. Gwarantujemy, że nie będziecie chcieli ruszać się poza hotel śpąc w Le Meridien.

Zobacz również