single

Czechy na weekend i na dłużej

Z południa Polski możecie tu wpaść choćby na trzy dni, ale co krok przekonacie się, że Czechy potrafią zatrzymać Was na znacznie dłużej. Bliskość, znajoma kuchnia i język, który łatwo rozszyfrować, sprawiają, że za każdym powrotem czujecie się jak w domu, a jednak odkrywacie coś nowego.

Od królów po współczesne metropolie

Średniowieczne Królestwo Czech rozciągało swoje wpływy od łużyckich zamków aż po morawskie winnice, a praga była nie tylko stolicą, lecz także europejskim centrum alchemii i uniwersytetów. Złota era Karola IV zamieniła miasto w gotyckie arcydzieło – most Karola, katedra św. Wita i nowomiejskie mury do dziś wyznaczają rytm wędrówki turystów. Współczesna praga przyciąga mieszanką biznesu technologicznego i artystycznej bohemy z dzielnicy holešovice. Brno, nazywane miastem funkcjonalizmu, szczyci się willą Tugendhat – ikoną modernizmu wpisaną na listę UNESCO – i nocnym życiem studenckich klubów. Ostrawa odnawia poprzemysłowe Dziedzictwo Górnicze w kompleksie dolní vítkovice, organizując jeden z największych festiwali muzycznych w regionie. Plzeň, kolebka pilznera, rozwinęła wokół browaru cały ekosystem kreatywnych start-upów, a litomyšl łączy renesansowy zamek z nowoczesną salą koncertową.

Piwne tradycje i święta uliczne

Piwo jest tu niemal religią: cz się glečkować, czyli otwierać kolejne rachunki, uczcie się już przy pierwszym kuflu. W hospodach podadzą Wam wiecej stylów niż tylko klasyczny ležák – spróbujcie polotmavé i tmavé, zagryzając hermelínem marynowanym w papryce. Czeska kuchnia odważnie łączy smaki – knedlík z dodatkiem wędzonej śliwki wędrował kiedyś ze szlaku bursztynowego, a dziś podbija praskie bistra. Na południu Moraw w czasie vinobraní ulice miast zamieniają się w winne strumyki; gospodarze częstują burčákiem, lekko musującym, półsłodkim młodym winem. Kalendarz kulturalny pęka w szwach: od Forum 2000, gdzie debatuje się o przyszłości Europy, po festiwal światła Signal, który zamienia fasady praskich kamienic w kinowe ekrany. W Telču podczas festiwalu przenikają się muzyka dawna i jazz, a w Czeskim Krumlovie letni teatr obrotowy pozwala widowni kręcić się razem ze sceną.

Góry i skały na wyciągnięcie ręki

Czeska przyroda zaczyna się tuż za rogatkami miast. Karkonoski Park Narodowy chroni najwyższy szczyt kraju, śnieżkę, skąd w pogodny dzień dostrzeżecie wieże wrocławskiej katedry. Szlak w dół prowadzi przez rumowiska bazaltowe i torfowiska, gdzie rosną rosiczki polujące na owady. W Górach Stołowych po czeskiej stronie monumentalne Grzyby Teplickie tworzą skalny amfiteatr, a labirynt skalny w Adršpachu kryje turkusowe jeziorka po dawnych piaskowniach. Dalej na wschód Morawski Kras otwiera podziemny świat jaskini punkvy, gdzie podwieszony mostek nad przepaścią Macocha zapewnia dreszcz emocji. Południowa część kraju łagodnieje – w krainie stawów Třeboňskich rowerowe ścieżki wiodą groblami między lustrzanymi taflami, nad którymi o świcie unosi się mleczna mgła. Czechy łączą w niewielkim obszarze bogactwo monarchicznych dziejów, żywą kulturę pełną festiwali i smaków oraz krajobrazy, które pozwalają na jednodniowe górskie wyprawy, spływy rzeką czy rowerowe wędrówki między stawami. Gdy raz dacie się porwać tej mieszance, wrócicie po więcej – choćby tylko po kufel świeżego pilznera i widok na praskie dachy skąpane w popołudniowym słońcu.