img

Kubańska kuchnia

Kuchnia kubańska to prawdziwa mieszanka! Często mówi się o niej, że potrawy z kuchni kubańskiej powstają z niczego - i można brać to stwierdzenie dosłownie, ponieważ na Kubie zdecydowana większość produktów spożywczych nadal rozdawana jest na kartki, co mocno ogranicza dobór składników do potraw. Ograniczenia, jak wiadomo, rozbudzają jednak wyobraźnię, dlatego kuchnia kubańska często jest jednym z głównych powodów do odwiedzin tego kraju.

Mieszanka kulturowa w garnku
Tradycja kuchni kubańskiej łączy w sobie kuchnie europejskie, zwłaszcza hiszpańską, specjały afrykańskie (dlatego, że przez lata na wyspie przebywały tysiące afrykańskich niewolników) oraz kuchnię rdzennych Indian (kuchnię kreolską). Taka mieszanka daje niesamowite rezultaty - powstały bowiem zupełnie nowe połączenia smaków, na które nikt by nigdy nie wpadł, gdyby nie zaistniała taka sytuacja. Kuchnia kubańska słynie z tego, że potrawy są bardzo proste, szybkie do zrobienia, a przy tym bardzo aromatyczne, sycące oraz zdrowe. Brzmi jak coś niemożliwego do wykonania?

Podstawa kubańskiej kuchni
Jako podstawowy produkt w niemal każdej kubańskiej potrawie to ryż oraz fasola (w czarnej odmianie). Jeśli chodzi o mięso, to króluje wieprzowina, bardzo rzadko je się wołowinę - z prozaicznego powodu, praktycznie nie można jej dostać! Oczywiście, w żadnym kilkugwiazdkowym hotelu nikt nie odczuje jej braku, ale za to na stołach Kubańczyków wołowina pojawia się jedynie od święta. Dzieje się tak, ponieważ każda krowa jest rejestrowana i istnieją bardzo surowe kary za nielegalne hodowanie lub zabicie tego zwierzęcia (nawet do 20 lat więzienia). Za to w przyrządzaniu wieprzowiny, czy drobiu, Kubańczycy uchodzą za prawdziwych mistrzów. Ich popisowym daniem jest aromatyczny pieczony prosiak podany w całości, dla lepszego efektu.

Jedz tam, gdzie jedzą lokalni
Aby posmakować czym naprawdę jest kuchnia regionalna, należy udawać się w miejsca, gdzie w restauracjach spotkamy w większości lokalnych ludzi. Po pierwsze, jedzenie jest niedrogie, a po drugie - prawdziwe. Najczęściej w hotelach lub dystryktach turystycznych gotuje się bardziej międzynarodowo, typowo pod turystów, a nie tradycyjnie. Niby to oczywista informacja, a jednak wciąż wielu ludzi daje się nabrać na reklamy głoszące, że w tym lokalu zjemy prawdziwe kubańskie potrawy. Ewentualnie, można stołować się w prywatnych kwaterach - np. jeśli wynajmiesz pokój przy jakiejś rodzinie i w cenie będziesz mieć również posiłki, grzechem byłoby z tego nie skorzystać. Cena z jedzeniem będzie oczywiście większa, ale przynajmniej powinniśmy wiedzieć, że nikt gospodarzy z jedzenia nie będzie rozliczał - a z tego, że wynajmują swoje prywatne pokoje turystom duża część pieniędzy idzie do państwa.

Koktajle, soki, napoje
Po głównych posiłkach, które składają się głównie z doprawionego mięsa, białego ryżu i czarnej fasoli, zazwyczaj podaje się albo owoce, albo sałatki owocowe. Królują papaje, grejfruty, pomarańcze albo banany (w lokalnych odmianach, wspaniałe, nie znajdziecie takich w Europie). Jeśli chodzi o napoje - nie można nie wspomnieć o tradycyjnym koktajli kubańskim, jakim jest mojito. Ten na Kubie składa się z tradycyjnego kreolskiego białego, najczęściej trzyletniego rumu, soku cytrynowego, wody sodowej (gazowanej), dużej ilości cukru oraz lodu. Przed podaniem ozdabia się go również cukrem i miętą, a jego smak urzeka niemal każdego, kto go spróbuje. Oprócz mojito, do znanych napojów należy Cuba libre, czyli u nas - rum z colą. Niestety, kubański rum bije na głowę te, które mamy dostępne na naszym kontynencie. Również takie napoje jak pina coladu, cubanito czy jasne piwo są specyficzne dla kubańskich trunków. Masowo przygotowuje się też bezalkoholowe soki i napoje, ale z tym trzeba uważać, zwłaszcza na ulicy - lepiej nie kupować tych z lodem (na Kubie nie możemy pić wody z kranu, więc tak naprawdę nie wiemy jaka woda jest zamrożona) i nastawić się raczej na te butelkowane i szczelnie zakręcone.

Desery
Kubańczycy słyną również z doskonałego przyrządzania deserów. Oprócz wspomnianych już sałatek, można tu zamówić opiekane owoce, w tym banany - albo banany smażone na rumie, z dodatkiem lodów i bitej śmietany (oraz orzechów), to naprawdę eksplozja smaków. Jeśli chodzi o desery, trzeba się z nimi spieszyć, bo zazwyczaj po zmroku już raczej nigdzie ich nie dostaniemy - co jest w sumie plusem, bo możemy mieć pewność, że na bieżąco są robione ze świeżych składników.

Inne specjały
Poza tym polecamy do spróbowania zup - szczególnie tej z czarnej fasoli oraz różnych past, np. z avocado czy czerwonej fasoli. W budkach na ulicy często też kupimy różne przysmaki typu smażony ser albo kawałki pizzy z warzywami, popularne jest tutaj także marynowanie mięsa.

Zobacz również