img

Dwa słowa o tym, jak zaplanować egzotyczną podróż

Coraz popularniejsze ostatnimi czasy stały się dalekie zagraniczne wyjazdy. Udajemy się dziś nie tylko do Niemiec, Francji, czy Austrii; nasze marzenia, od zawsze krążące gdzieś wokół dalekich, tropikalnych krain z roku na rok coraz częściej urzeczywistniają się chociażby w Tajlandii, Malezji, na Kubie czy nawet na Mauritiusie. Nie każdy jednak, wie jak zabrać się za organizację takiej eskapady. Oto nasz krótki poradnik na temat podróży do egzotycznych krajów – o czym warto pamiętać i na co zwrócić uwagę zarówno planując taki wyjazd, jak i na miejscu, po przyjeździe; oto garść informacji w pigułce!

Grunt to pomysł
Możliwości współczesnego świata są tak duże, że jesteśmy w stanie wybrać się praktycznie w każde miejsce, które wskażemy palcem na globusie na chybił-trafił. Podróże marzeń mają to do siebie, że niejednokrotnie planujemy je gdzieś z tyłu głowy od długiego, czasem nawet bardzo długiego, czasu. Od zawsze wiemy, że tam, konkretnie tam, nas ciągnie. Że właśnie te miejsca chcemy zobaczyć, że to da nam szczęście, pozwoli zaspokoić pewien odczuwany przez nas głód. Nie zawsze jest to głód podróży samych w sobie – czasem to po prostu pragnienie znalezienia się właśnie w tym kraju, na tej górze, przy tym wodospadzie, w tym mieście czy wśród tych ludzi. Dlatego grunt dobrego wyjazdu to pomysł - pomysł na to dokąd (i dlaczego tam) chcemy dotrzeć.

(Nie)bariera językowa
Podstawowym problemem dla wielu z nas jest zwykle kwestia bariery językowej. Nie ma problemu z jazdą do Anglii, do USA czy Kanady, gdzie bez problemu dogadamy się po angielsku. W Europie też jako-tako sobie radzimy – jedni po rosyjsku, inni po niemiecku, jeszcze inni po włosku czy francusku. Jest w nas jednak często lęk, że jadąc daleko poza Stary Kontynent, nie będziemy w stanie porozumieć się z nikim. I dobrze, że się o to martwimy – to znak, że podchodzimy do sprawy poważnie – jednak wiele krajów egzotycznych to niegdysiejsze kolonie europejskie i w większości z nich przydatny może okazać się język, którym normalnie mówilibyśmy w podróży na Starym Kontynencie. I tak przykładowo w Wietnamie spotkamy się z francuskim, na Kubie czy w Meksyku możemy spokojnie próbować hiszpańskiego. No i wszędzie stary, dobry angielski – bo jest dziś standardem w prawie każdym zorientowanym na turystów miejscu na świecie.

Kwestia ceny
Egzotyczny wyjazd to także problem finansowy – i nie chodzi nam tu o to, że nieraz trzeba na niego długo odkładać. Wiemy jakie pieniądze zabrać do Niemiec, Francji czy Wielkiej Brytanii, ale co wziąć do Wietnamu, Malezji czy Tajlandii? I gdzie to, u licha, zdobyć? Faktem jest, że wiele egzotycznych państw ma swoje waluty, których próżno szukać w polskich kantorach. Co innego już na miejscu. Dlatego dobrze w Polsce wymienić złotówki na dolary, funty lub euro (w zależności od naszej destynacji), a dopiero po dotarciu do celu dokonać ich wymiany na lokalną walutę. Odradzamy też korzystanie z lotniskowych kantorów – po prostu niezbyt się Wam to opłaci.

Lokalna mądrość
Na koniec jeszcze jedna ważna rzecz związana z daleką podróżą. Pamiętajmy, że egzotyczne kraje to często zupełnie obca kultura, zwyczaje i wierzenia. Dlatego zawsze warto dokonać przed wyjazdem dokładnego „wywiadu” odnośnie miejsca, do którego się udajemy. Jakich zachowań unikać, na co zwracać uwagę, czego się strzec, a co jest dobrze postrzegane? Czasem zupełnie nieświadomie i niechcący możemy urazić lokalnych mieszkańców – a tego przecież chcemy uniknąć. Dobre relacje z nimi, a w efekcie dobre wspomnienia, to zwykle podstawa udanej podróży.

Zobacz również