img

Wakacje w raju, czyli Mauritius

Mauritius spełnia oczekiwania nawet najbardziej wymagających podróżników. Jest bardzo ciekawy pod względem kultury, ma bogatą historię, dobrze rozwiniętą infrastrukturę turystyczną, życzliwych mieszkańców, a przede wszystkim – rajskie widoki. Na Mauritiusie czeka na nas wiele atrakcji, bo prócz egzotycznych krajobrazów i historycznych miasteczek, mieszkańcy wyspy są otwarci na wszelkie aktywności. Oraz chętnie dzielą się ciekawostkami na temat ich ukochanego kraju. Dzisiaj podzielimy się z Wami naszymi wrażeniami po dwutygodniowej podróży po Mauritiusie. Zapraszamy do lektury!

Stolica Mauritiusu – Port Luis
Podróż zaczęliśmy w stolicy kraju, która jest też największym miastem na wyspie. To właśnie tutaj lądują samoloty z Europy i warto zatrzymać się chociaż na dwa dni. Port Luis nie jest typową stolicą, chociaż trudno mówić o tym mieście w takich kategoriach, bo w końcu znajdujemy się na wyspie oddalonej o 1200 mil od wybrzeży Afryki. Kraje wyspiarskie rządzą się swoimi prawami. Tak jest również z Mauritiusem, który przez kilkaset lat pozostawała w dużej części niezamieszkana (źródła podają jedynie obecność arabskich żeglarzy na wybrzeżach), aż do XVI wieku, kiedy przybyli na nią Portugalczycy, a zaraz po nich – Holendrzy. Jednak to Francuzi odcisnęli największy ślad w historii Mauritiusu, chociaż najdłużej zasiedlali się tu Brytyjczycy. W każdym razie, do dnia dzisiejszego na wyspie językiem urzędowym jest francuski, a zdecydowana większość nazw miast i ulic pochodzi właśnie z tego języka. Nie inaczej jest ze stolicą, Port Luis, który lata swojej świetności i szybkiego rozwoju przemysłowego i administracyjnego zawdzięcza właśnie panowaniu francuskiemu. Miasto zostało nazwane na cześć króla Ludwika XV i do otwarcia Kanału Sueskiego stanowiło jeden z ważniejszych punktów na mapie handlowej. W Port Luis główną atrakcją turystyczną jest część zabytkowa portu, natomiast sam port działa bardzo sprawnie, a od kilku lat cumują tu ogromne promy wycieczkowe. Rejs takim promem to spory wydatek, ale jeśli podróżujesz z dużym budżetem, warto! Poza portem zwiedziliśmy także centrum miasteczka, gdzie również zostaliśmy na noc - można wynająć pokój dwuosobowy z widokiem na wybrzeże w rozsądnej cenie, a jakość jest zadowalająca.

Plaże Flic en Flac
Z Port Luis udaliśmy się do najsławniejszego miejsca na Mauritiusie, plaże Flic en Flac. Znajdują się one w tym samym regionie, Black River, i są ulubionym miejscem nie tylko wśród turystów, ale przede wszystkim mieszkańców. Wytrawny podróżnik wie, że jeśli w restauracji, w której zamówił obiad siedzą lokalsi, to może spodziewać się najlepszej jakości. Tak jest też w rejonie Flic en Flac, gdzie długie i szerokie piaszczyste plaże porastają palmy kokosowe, a u wybrzeży rosną piękne koralowce. Radzimy zabrać ze sobą klapki, ponieważ piasek przy samej wodzie może być zmieszany z resztami koralowców – a nikt nie ma ochoty wbić sobie czegoś do stopy. Nurkowanie w tym terenie jest nieco droższe niż np. w Belle Mare, ale trzeba wziąć pod uwagę, że znajdujemy się niedaleko od stolicy i w popularnym regionie. Przy plażach Flic en Flac znajdziemy dużo budek, w których można wykupić przeróżne wycieczki, a ich tematyka nas zaskoczyła. My skorzystaliśmy z wycieczki po dnie oceanu oraz z safari po dżungli, gdzie mieliśmy okazję karmić zebry. Świetna sprawa, zwłaszcza dla osób, które lubią podróżować z jednej strony "zaliczając" turystyczne miejscówki, a z drugiej czasem zejść poza szlak.

Niesamowita fauna i flora
Byliśmy porażeni pięknem wyspy, tak, to chyba dobre słowo. Miejscowi przypomnieli nam o legendarnych ptakach dodo, które żyły właśnie na Mauritiusie. Wg opowieści, zostały one wymordowane niedługo po zasiedleniu wyspy przez ludzi. Dzisiaj na Mauritiusie pozostało sporo krewnych i kuzynów ptaków dodo, np. niezwykłe różowe gołębie. Poza nimi żyją tu także „latające” lisy, gekony dzienne, węże boa i nietoperze owocowe (na które polowano). Od jakiegoś czasu na wyspie wprowadzono surowe regulacje odnośnie do traktowania dzikich zwierząt, bo niestety na tych terenach wiele gatunków wyginęło przez ingerencję człowieka.

Zobacz również