img

A może Indie?

Indie to kierunek-legenda pośród podróżników i turystów. Mieszkańcom Europy środkowej i wschodniej kojarzą się głównie z fantastycznymi mieszankami przypraw na kolorowych targach, nieskończonymi przestrzeniami i ludźmi mówiącymi we wszystkich językach świata. Indie są magiczne i magnetyczne, ale też ogromne, więc decydując się na wycieczkę w te rejony, trzeba dokładnie ustalić naszą trasę. Dzisiaj zabierzemy Was w podróż po idyllicznej Kerali – stan w południowo-zachodnich Indiach zlokalizowany na wybrzeżu Malabarskim.

Pachnący stan Kerala
Stan Kerala w porównaniu do pozostałych stanów w Indiach uchodzi za bardzo rozwinięty w wielu dziedzinach – np. gospodarce czy edukacji. Keralczycy cieszą się najwyższym wskaźnikiem alfabetyzacji i rozwoju społecznego oraz długim życiem. Mieszkańcy Kerali w dużej mierze utrzymują się z uprawy pieprzu i kauczuku, a także kokosa, kawy czy nerkowca. Infrastruktura turystyczna także utrzymuje się tu na wysokim poziomie, w Kerali znajdziecie mnóstwo atrakcji i piękne krajobrazy, dzięki długiej i zadbanej linii brzegowej. Co więcej, mówi się, że Kerala to jedno z najważniejszych miejsc turystycznych w całych Indiach, a słynie z medycyny ajuwederyjskiej, gęstych zielonych lasów tropikalnych i urokliwych rozlewisk. Ten stan nazywa się często „Krainą Kokosa” czy „Ogrodem Przypraw”, co może tłumaczyć etymologia słowa „Kerala”, które w dialektach malajskich tłumaczy się jako „ziemia kokosów”. Jeśli interesuje Was mitologiczna historia tego stanu, warto sięgnąć książek poświęconych mitologii indyjskiej, bo można znaleźć tam magiczne i fascynujące historie. Cała kultura indyjska na nich wyrasta, co sprawia, że Indie owiane są legendami i mitycznymi opowieściami. Teraz jednak przejdziemy do bardziej przyziemnych kwestii – podróżowaniu po Kerali.

Kolonialne miasteczko Kochin
Kochin jest głównym miastem portowym w stanie Kerala, więc z racji położenia kilkaset lat temu był kolonią najpierw portugalską, następnie holenderską i brytyjską. Niegdyś w Kochin kwitnął handel, a dzisiaj to miasto-potęga biznesu i finansów. Tuż ponad portem wyrósł szereg drapaczy chmur, w których swoje siedziby mają największe firmy na świecie. O Kochin mówi się jako o „Królestwie Morza Arabskiego”, ponieważ miasto generuje najwyższe PKB w kraju. Mieszkańcy dorabiają się na giełdzie, nowych technologiach, zakładach elektrycznych i rafineriach. Właśnie tutaj znajdują się najlepsze uniwersytety w kraju, w tym np. renomowany wydział prawa. Co tu dużo mówić, Kochi imponuje w każdym calu swoją architekturą i organizacją. Największymi atrakcjami turystycznymi miasta są m. in. Rozlewiska Kochi, czyli sieć słonych lagun, przy których powstało wiele kurortów i uzdrowisk. Turyści chętnie odwiedzają także promenadę w Kochi (Marine Drive), fort, Pałac Mattancherry (bogato zdobioną hinduską świątynię), ogromne Muzeum Archeologiczne, chiński Most Rybacki, najstarszą w Indiach żydowską Synagogę czy katedrę Santa Cruz. Natomiast w centrum miasta, tuż obok drapaczy chmur, mamy szansę dostrzec oryginalną i odrestaurowaną zabudowę z czasów kolonialnych. Warto też przejść się do Muzeum Historii Kerali. Jedno z zabytkowych miejsc - Pałac Bologatty - znajduje się na wyspie przy Kochinie, został wybudowany przez Holendrów, a potem przejęty przez Brytyjczyków, a dzisiaj znajduje się w nim luksusowy hotel.

Park Narodowy Periyar w Thekkady
Po zwiedzaniu Kochinu warto udać się w okolice, gdzie będziemy mogli nacieszyć się bliskością natury. Jednym z takich miejsc jest Park Narodowy Periyar, zamieszkiwany przez tygrysy, słonie, lwy oraz mnóstwo innych drapieżników. W parku specjalnie na potrzeby zwiedzających, utworzono sztuczne jezioro, przy którym można z bliska poobserwować piękne zwierzęta. W Thekkady unoszą się też przyjemne dla nosa zapachy, ponieważ mieszkańcy uprawiają imbir, goździki i cynamon – warto przywieźć ze sobą taką pamiątkę. Obszar parku narodowego to idealne miejsce by udać się w trekking, bo dla zapalonych spacerowiczów przygotowano tu wiele świetnych i widowiskowych tras. W Periyar można także wynająć łódkę, pojechać na safari i spędzić noc w głębokiej dżungli – na pewno miłośnicy aktywnego spędzania czasu nie będą narzekać. W niewielkiej odległości od Thekkady znajduje się ciekawe miejsce - Świątynia Mangala Devi. Jeśli będziecie mieć więcej czasu, warto się tam wybrać. Świątynia znajduje się na górze o wysokości ponad 1300 metrów i jest zamknięta prawie przez cały rok, a wyjątkiem jest czas festiwali. Możną ją także zwiedzać, jeśli otrzymacie pozwolenie od leśniczego!
 

Zobacz również